Wszystkie »

  • Wpisów:2
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:59
  • Licznik odwiedzin:2 289 / 2275 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

2.

Znowu dzień jako tako, żyję teraz tylko i wyłącznie wieczorami. Kiedy mogę być przy Nim i w końcu nacieszyć się jego obecnością. Dziś byliśmy w kinie, na Madagaskarze! Tak, uwielbiamy oglądać bajki i może to wydawać się trochę dziecinne, ale mając tyle lat i tak mnóstwo mamy jeszcze z dziecka, a nawet jak będę już "dorosła psychicznie" oglądanie bajek zawsze będzie dla mnie świetnym sposobem na poprawienie sobie nastroju. Zwiedziliśmy też parę sklepów, kupiłam sobie czarną obcisłą spódniczkę rozmiar 34! I t-shirt w paski do leginsów, też 34. Co z tego, że nosze ten rozmiar jak moje ciało wygląda strasznie? Ech, nic na to nie poradzę. Myślę, że schudnę do 50 kg i umięśnię wtedy ciało i dopiero zobaczę, czy potrzebuje więcej chudnąć.

W weekend idziemy z moim R na wesele, w końcu 2 dni razem bez przerwy ah! I nie boję się tego, że okropnie zawale bo tego nie zrobię. Znam umiar w jedzeniu, na pewno zjem więcej ale nie wepchnę w siebie masy jedzenia chociażby dlatego, że zawsze gdy z tym przesadzę mój żołądek nie daje mi normalnie funkcjonować i samopoczucie też nie jest lepsze. Będę korzystała z tego weekendu, czas trochę oderwać się od codzienności i nacieszyć się moim Skarbem na różne sposoby hihi : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Znowu usunęłam wpis, znowu dziś zawaliłam. Zjadłam trochę czipsów po godzinie 22. Tak to jest jak ma się chłopaka... Cieszę się, gdy mówi, że jestem idealna, że nie jestem gruba i nie chce, żebym się w jakikolwiek sposób zmieniała. Chce się zmienić, nie tylko wizualnie ale także wewnętrznie. Moją pierwszą ogromną wadą jest to, że jestem nerwowa i to bardzo nerwowa. Jedna mała chwila nie po mojej myśli ja już jestem cała w nerwach. Postanowiłam-jutro idę do apteki i kupuję jakiś środek na uspokojenie. To już nie są zwykłe, przechodzące nerwy. Ja nie panuje nad swoimi emocjami. Nie jestem agresywna, ale krzyczę i płaczę, chciałabym naprawdę mieć w sobie więcej samokontroli. Drugie co chce w sobie wewnętrznie zmienić to też pewność siebie. Nie, nie jestem wstydziuchem, nie boję się rozmowy z ludźmi, jestem bardzo towarzyska, ale chce wyżej siebie cenić. Patrzeć w lustro i mówić, że jestem świetna, że nie będę się przejmowała innymi, że jestem pewna siebie i znam doskonale swoją wysoką wartość. A po tym wszystkim przychodzi czas na piękno zewnętrzne. Moje piękno, bez grubego brzucha z fałdką, bez masywnych ud. Marzę o tym by pięknie wyglądać we wszystkim, a nie przebierać się miliony razy "bo wystaje mi w tym brzuch, grubo wyglądam". Znajdę tą ukrytą w sobie silną wolę i uporam się z tym w końcu, muszę.

Dzisiaj nudziłam się cały dzień do wieczora. Potem przyszedł mój R. i pojechaliśmy na miasto. Zajechaliśmy do galerii handlowej i przymierzał jakieś spodnie dla siebie, jak weszliśmy do przymierzalni to złapał dłońmi moje kości policzkowe i zaczął całować i tak przez 5 minut. Namiętnie całował, moje ciało przeszły ogromne ciarki, dawno się tak nie czułam. W sumie taki mały gest, a ja się będę nim cieszyła jak małe dziecko. Cóż, żyjemy dla takich momentów, dla krótkich chwil, które zmieniają wszystko-życie, samopoczucie, dzień. Naprawdę, nie sądziłam, że dzięki jednej osobie całe życie zmieni się tak bardzo na lepsze. Miłość to piękna sprawa, najpiękniejsza, gdy jest odwzajemniona.
  • awatar never give up !!: też mam problemy z nerwami ugh.
  • awatar K.l.a.u.d.i.a;*: Jesteś szczęściarą;) Dasz rade z dietą, trzymam kciuki za Ciebie;*
  • awatar It's okey. I hate me too.: Faceci :D Życze Ci powodzenia w każdym razie :) Czasem warto zjeść małe co nie co, ważne aby nie powtarzalo sie to dzień w dzień. Trzymam za Ciebie kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›